Testy i diagnoza nadpotliwości – jak lekarz ocenia problem (HDSS, test jodowo-skrobiowy i inne metody)
Zanim wybierze się metodę leczenia nadpotliwości (np. jonoforezę, botoks czy leczenie farmakologiczne), warto dobrze potwierdzić rozpoznanie, ocenić nasilenie i – jeśli trzeba – wykluczyć przyczyny wtórne. W praktyce diagnostyka nadpotliwości opiera się na trzech filarach:
wywiad + badanie skóry,
ocena nasilenia i wpływu na życie (np. skala HDSS),
testy „mapujące” pot i/lub pomiary ilości potu (np. test jodowo-skrobiowy – Minor test, czasem gravimetria).
Poniżej znajdziesz najczęściej stosowane narzędzia – w języku „dla pacjenta”.
1) Wywiad i badanie – najważniejszy etap diagnozy
Wiele przypadków (szczególnie pierwotnej, ogniskowej nadpotliwości dłoni/stóp/pach) można rozpoznać już na podstawie rozmowy i oględzin, bez skomplikowanych badań.
Lekarz zwykle zapyta m.in. o:
lokalizację (dłonie, stopy, pachy, twarz, całe ciało),
czas trwania i wiek początku,
czy pocenie jest symetryczne,
czy występują nocne poty,
co nasila objawy (stres, ciepło, wysiłek),
listę leków i suplementów (to ważne przy podejrzeniu wtórnej nadpotliwości),
wpływ na życie: praca, relacje, ograniczenia.
Jeśli obraz jest nietypowy (nagły początek, uogólnione pocenie, nocne poty, objawy ogólne), lekarz może rozważyć diagnostykę przyczyn wtórnych.
2) Skala HDSS – szybka ocena ciężkości nadpotliwości
HDSS (Hyperhidrosis Disease Severity Scale) to prosta, zwalidowana, 4-stopniowa skala, która ocenia nasilenie nadpotliwości poprzez to, jak bardzo przeszkadza w codziennym życiu.
Jak wygląda HDSS?
W praktyce pacjent wybiera jedno zdanie najlepiej opisujące jego sytuację (1–4). W materiałach International Hyperhidrosis Society HDSS interpretuje się tak:
1–2: nadpotliwość łagodna/umiarkowana,
3–4: nadpotliwość ciężka.
Co ciekawe (i przydatne w monitorowaniu efektów): w tym samym dokumencie wskazuje się, że poprawa o 1 punkt wiązała się w badaniach z ok. 50% redukcją potu, a poprawa o 2 punkty z ok. 80% redukcją.
Dlaczego HDSS jest tak przydatna?
ułatwia kwalifikację do leczenia,
pomaga porównać „przed i po” (czy terapia realnie pomaga),
jest szybka i zrozumiała dla pacjenta.
Tip na stronę WWW: HDSS świetnie działa jako krótki formularz przed konsultacją (pacjent od razu „pozycjonuje” nasilenie problemu).
3) Test jodowo-skrobiowy (Minor test) – „mapowanie” potu
To najbardziej znany test gabinetowy do potwierdzania i wyznaczania obszarów największej potliwości – szczególnie przy pachach (np. przed botoksem), ale bywa używany też w innych lokalizacjach.
Na czym polega test jodowo-skrobiowy?
W klasycznej wersji:
Na suchą skórę nakłada się roztwór jodu (często w praktyce np. preparat typu Betadine).
Gdy jod wyschnie, posypuje się obszar cienką warstwą skrobi (np. skrobia kukurydziana / mąka ziemniaczana – zależnie od protokołu).
Miejsca, gdzie pojawia się pot, zaczynają ciemnieć (niebiesko-czarne / ciemnofioletowe zabarwienie) – to „mapa” najbardziej aktywnych gruczołów.
NHS-owy opis (Leeds Teaching Hospitals) podaje wprost, że „Minor Starch Test” polega na nałożeniu Betadine, a potem posypaniu skrobią, aby zidentyfikować obszary pocenia i je zaznaczyć.
Do czego służy Minor test?
precyzyjne wyznaczenie miejsca leczenia (np. gdzie podać botoks),
porównanie obszaru pocenia przed i po terapii,
dokumentacja nasilenia w danym regionie.
Plusy i minusy
Plusy: tani, szybki, bardzo obrazowy.
Minusy: jest jakościowy („gdzie się pocisz”), a nie idealnie ilościowy („ile potu”), i zależy od warunków (temperatura, stres).
4) Test bibułowy i gravimetria – pomiar ilości potu
Jeżeli potrzeba bardziej „liczbowej” oceny, stosuje się testy ilościowe, np.:
A) Test bibułowy / papierowy
Na skórę przykłada się specjalny papier na określony czas i ocenia, jak bardzo się zwilża (proste narzędzie przesiewowe).
B) Gravimetria (metoda wagowa)
To bardziej precyzyjna wersja: waży się bibułę przed i po przyłożeniu na ustalony czas (np. 5–10 minut), w kontrolowanych warunkach. W polskich opracowaniach opisuje się ją jako jedną z obiektywnych metod oceny.
Te metody są przydatne w badaniach naukowych i w sytuacjach, gdy trzeba bardzo obiektywnie zmierzyć efekty leczenia (np. w porównaniach terapii).
5) Termoregulacyjny test potowy (TST) – raczej w diagnostyce specjalistycznej
W wyspecjalizowanych ośrodkach (szczególnie przy podejrzeniu problemów neurologicznych lub uogólnionego zaburzenia pocenia) stosuje się testy oceniające potliwość całego ciała, np. thermoregulatory sweat test. W opiece standardowej częściej spotyka się jednak HDSS + test skrobiowo-jodowy i ocenę kliniczną.
6) Jak przygotować się do wizyty/testów, żeby wynik był wiarygodny?
Żeby testy (zwłaszcza Minor test) miały sens, zwykle zaleca się:
przyjść ze skórą czystą i suchą (bez kremów i antyperspirantów w miejscu badania),
nie golić pach „tuż przed” (żeby nie podrażniać skóry),
unikać intensywnego wysiłku i gorących kąpieli bezpośrednio przed wizytą,
zanotować, kiedy pocenie jest największe (rano, w stresie, w pracy).
(To są ogólne zasady – gabinet może mieć własne instrukcje.)
7) Jak wygląda „pełna” diagnoza w praktyce? (najczęstszy scenariusz)
Wywiad (pierwotna vs wtórna, lokalizacja, wpływ na życie).
HDSS – szybka ocena ciężkości i punkt wyjścia do porównań.
Jeśli planowany jest zabieg w pachach (np. botoks) lub trzeba precyzji: Minor test do „mapowania” obszaru.
Gdy obraz sugeruje przyczynę wtórną: dobór badań (np. tarczyca, glukoza) – już indywidualnie.
